Styropian trafia na budowę zwykle wcześniej niż sam moment ocieplania. To wygodne, bo ekipa ma materiał pod ręką i nie traci czasu na czekanie na dostawę. Jednocześnie właśnie ten okres pomiędzy rozładunkiem a montażem decyduje o tym, czy płyty zachowają swoje właściwości, czy też przed pracami pojawią się niepotrzebne problemy: zawilgocenie paczek, uszkodzone krawędzie, zabrudzenia, odkształcenia albo chaos na placu. Prawidłowe przechowywanie styropianu nie jest skomplikowane, ale wymaga kilku prostych zasad i konsekwencji.
Styropian, czyli spieniony polistyren, jest materiałem lekkim, poręcznym i łatwym w obróbce. Ta lekkość bywa jednak kłopotliwa. Paczki mogą zostać przesunięte przez wiatr, płyty łatwo uszkodzić podczas przenoszenia, a pozostawienie ich w przypadkowym miejscu naraża materiał na kontakt z błotem, wodą, zaprawami, rozpuszczalnikami czy intensywnym słońcem. W efekcie coś, co miało przyspieszyć prace, zaczyna je hamować.
Dobrze przygotowane miejsce składowania pozwala utrzymać porządek, zmniejsza straty i ułatwia pracę wykonawcom. Ma też znaczenie dla samej jakości ocieplenia. Płyty, które przed montażem leżały równo, sucho i bezpiecznie, łatwiej przykleić, docinać oraz układać na elewacji, fundamencie, podłodze lub dachu. Materiał izolacyjny powinien trafić na ścianę w takim stanie, w jakim został dostarczony: czysty, suchy, niepołamany i nieodkształcony.
Dlaczego sposób składowania styropianu ma znaczenie?
Na pierwszy rzut oka paczka styropianu wygląda na odporną na większość budowlanych niedogodności. Folia chroni płyty, sam materiał nie rdzewieje, nie gnije, jest lekki i nie chłonie wody tak jak wełna mineralna. To prawda, ale nie oznacza, że można zostawić go bez kontroli w dowolnym miejscu. Budowa to środowisko zmienne: jednego dnia pada deszcz, drugiego pracuje koparka, trzeciego ktoś składuje obok kleje, farby albo elementy stalowe. Każdy taki czynnik może wpłynąć na stan izolacji.
Najczęstszym błędem jest traktowanie styropianu jak materiału, który „jakoś przetrwa”. Paczki ustawia się wtedy przy ogrodzeniu, pod drzewem, obok rusztowania albo w przejściu. Przez kilka dni nic się nie dzieje, ale wystarczy mocniejszy wiatr, oberwanie chmury lub przejazd taczki, by część płyt nadawała się już tylko do docinek. Z pozoru niewielkie obtłuczenie krawędzi może utrudnić uzyskanie równej powierzchni ocieplenia. Pęknięta płyta też da się czasem wykorzystać, ale nie zawsze tam, gdzie pierwotnie była planowana.
Styropian należy chronić przede wszystkim przed uszkodzeniami mechanicznymi. Krawędzie i narożniki płyt są podatne na wgniecenia, a cienkie elementy mogą się łamać. Nie powinno się chodzić po paczkach, opierać o nie ciężkich przedmiotów ani traktować ich jako tymczasowego podestu. Na budowie takie pokusy pojawiają się często, szczególnie gdy brakuje miejsca. Warto od razu ustalić, że strefa składowania izolacji nie jest magazynem narzędzi, skrótowym przejściem ani miejscem odkładania odpadów.
Drugim istotnym zagrożeniem jest wilgoć i zabrudzenie. Sam styropian nie powinien być przechowywany w kałużach ani na rozmokłym gruncie. Mokra folia, błoto pod paczkami i woda zalegająca pomiędzy opakowaniami utrudniają późniejszą pracę. Brudne płyty gorzej się obrabia, a zanieczyszczenia na powierzchni mogą przeszkadzać przy klejeniu. Jeżeli paczki zostały zamoczone od zewnątrz, nie zawsze oznacza to utratę materiału, ale trzeba dać im możliwość wyschnięcia i sprawdzić, czy woda nie przedostała się do środka przez rozerwaną folię.
Trzecia sprawa to promieniowanie UV. Długie wystawienie styropianu na ostre słońce może powodować żółknięcie i osłabienie wierzchniej warstwy. Taki nalot lub osypująca się powierzchnia nie są czymś, co należy ignorować przed przyklejeniem płyt. Materiał przeznaczony do ocieplania elewacji powinien być osłonięty, zwłaszcza gdy wiadomo, że poleży na budowie dłużej niż kilka dni. W praktyce wystarczy cień, zadaszenie albo dodatkowe przykrycie, pod warunkiem że nie zamyka się paczek w sposób sprzyjający kondensacji wilgoci.
Nie wolno pomijać również kwestii bezpieczeństwa pożarowego. Styropian trzeba trzymać z dala od otwartego ognia, iskier, miejsc spawania, papierosów, nagrzewnic i innych źródeł wysokiej temperatury. Na budowie, gdzie równolegle prowadzi się różne prace, to szczególnie ważne. Strefa składowania powinna być czytelnie oddzielona od miejsc, w których tnie się stal, prowadzi prace dekarskie z użyciem palnika lub przechowuje łatwopalne substancje.
Gdzie ustawić paczki styropianu na placu budowy?
Najlepsze miejsce na styropian jest równe, suche, stabilne i oddalone od głównego ruchu budowlanego. Brzmi prosto, ale na małych działkach bywa to wyzwanie. Warto wybrać strefę jeszcze przed dostawą, zamiast decydować o tym w chwili, gdy samochód z materiałem stoi już przed bramą. Dobry plan rozładunku oszczędza czas i zmniejsza ryzyko, że paczki zostaną zrzucone tam, gdzie akurat było trochę wolnej przestrzeni.
Podłoże ma duże znaczenie. Paczek nie powinno się układać bezpośrednio na błocie, trawie, świeżo rozplantowanej ziemi ani w miejscu, gdzie po deszczu tworzą się zastoiska wody. Lepszym rozwiązaniem będzie utwardzony fragment działki, płyta betonowa, sucha posadzka w budynku, stabilne palety lub legary. Chodzi o to, aby dolna warstwa nie miała kontaktu z wilgotnym gruntem. Oddzielenie styropianu od podłoża ogranicza zabrudzenia i zabezpiecza paczki przed wodą podciąganą od spodu.
Jeżeli styropian ma być przechowywany na zewnątrz, warto zapewnić mu osłonę od góry. Może to być wiata, tymczasowe zadaszenie, plandeka albo inne przykrycie odporne na deszcz. Trzeba jednak pamiętać, że przykrycie nie powinno miażdżyć paczek ani szczelnie zamykać ich w wilgotnym środowisku. Plandekę najlepiej ułożyć tak, aby woda swobodnie spływała na boki, a powietrze mogło krążyć. Błędem jest owinięcie całej sterty mokrą folią i pozostawienie jej na wiele dni bez wentylacji.
W budynku płyty można składować w pomieszczeniu suchym, przewiewnym i zabezpieczonym przed przypadkowym uszkodzeniem. Nie musi to być ogrzewany magazyn. Ważniejsze jest, by nie była to strefa mokrych prac, intensywnego cięcia, mieszania zapraw ani składowania odpadów. Styropianu nie powinno się też ustawiać w miejscu, w którym blokuje dojścia do rozdzielni, wejść, schodów, rusztowań czy wyjść ewakuacyjnych. Porządek na budowie przekłada się na sprawniejszy montaż i mniejsze ryzyko wypadku.
Istotne jest również zabezpieczenie przed wiatrem. Lekka paczka potrafi przesunąć się po placu, a pojedyncze płyty działają jak żagiel. Jeżeli opakowanie zostanie naruszone, wiatr szybko rozniesie elementy po działce. Dlatego paczki warto układać w zwarte stosy, w miejscu osłoniętym od najsilniejszych podmuchów. Nie należy jednak dociskać ich ciężkimi przedmiotami o ostrych krawędziach. Lepiej użyć pasów, siatki, stabilnego ogrodzenia tymczasowego lub takiego ustawienia palet, które ograniczy przesuwanie bez deformowania płyt.
Dobrze sprawdza się zasada, aby składować styropian możliwie blisko miejsca montażu, ale nie w samym centrum prac. Przy ocieplaniu elewacji paczki można rozmieścić etapami przy ścianach, na których w najbliższym czasie będzie pracować ekipa. Nie ma jednak sensu rozkładać całego materiału wokół domu kilka tygodni wcześniej. Lepiej utrzymać główną część zapasu w jednym, bezpiecznym miejscu, a na bieżąco przenosić tylko tyle paczek, ile będzie potrzebne danego dnia.
Jak układać i zabezpieczać styropian, żeby nie stracił jakości?
Paczki styropianu powinny być ustawiane na płasko, zgodnie z naturalnym układem płyt w opakowaniu. Nie należy stawiać ich pionowo na dłuższy czas, zwłaszcza na nierównym podłożu, bo może dojść do wygięcia, osunięcia albo uszkodzenia narożników. Równe ułożenie całej sterty ułatwia kontrolę materiału i pozwala uniknąć punktowych nacisków. Jeżeli pod spodem są palety, powinny być stabilne, całe i ustawione poziomo.
Nie warto budować zbyt wysokich stosów. Choć styropian jest lekki, duża liczba paczek ułożonych jedna na drugiej może zwiększać ryzyko przewrócenia, szczególnie na zewnątrz. Wysoka sterta jest też mniej wygodna przy pobieraniu materiału. Pracownicy zaczynają wtedy ściągać paczki z góry w pośpiechu, zahaczają folię, rozrywają opakowania albo zsuwają kilka elementów naraz. Bezpieczniej jest ułożyć materiał w kilku niższych rzędach, z zachowaniem przejścia.
Folia fabryczna powinna pozostać na paczkach aż do momentu użycia. Chroni przed kurzem, zachlapaniem i przypadkowym naruszeniem płyt. Nie należy rozcinać wszystkich opakowań „na zapas”, bo otwarty styropian szybciej się brudzi i łatwiej go uszkodzić. Najlepiej otwierać tylko te paczki, które są potrzebne do bieżącego etapu. Oryginalne opakowanie pełni funkcję prostej, ale bardzo przydatnej ochrony.
Trzeba jednak regularnie sprawdzać, czy folia nie została rozerwana. Uszkodzone opakowanie warto zakleić taśmą albo przenieść bliżej miejsca, gdzie materiał zostanie szybko wykorzystany. Jeżeli w środku znajdują się połamane płyty, dobrze odłożyć je osobno i przeznaczyć do docinek. Dzięki temu pełnowymiarowe płyty pozostaną do miejsc, w których potrzebna jest równa, nieprzerwana powierzchnia. Taka organizacja ogranicza odpady, ale nie wymusza używania uszkodzonych elementów tam, gdzie nie powinny się znaleźć.
Styropianu nie należy przechowywać w pobliżu substancji, które mogą go uszkodzić chemicznie. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy rozpuszczalnikach, lepikach, niektórych preparatach bitumicznych, benzynie, olejach, farbach rozpuszczalnikowych oraz środkach o agresywnym składzie. Kontakt z takimi substancjami może prowadzić do nadtopienia, deformacji lub miejscowego zniszczenia płyt. Oddzielna strefa dla chemii budowlanej to bardzo dobre rozwiązanie, nawet na niewielkiej budowie.
Warto też zwrócić uwagę na sąsiedztwo materiałów ciężkich. Kostka brukowa, bloczki, cegły, elementy stalowe, worki z cementem czy płyty drewnopochodne nie powinny być ustawiane na styropianie ani opierane o niego. Nacisk punktowy może zostawić wgniecenia, które później przeszkadzają przy klejeniu i kołkowaniu. Styropian nie jest regałem, przekładką ani zabezpieczeniem dla innych produktów. Ma swoje zadanie i powinien zostać zachowany w dobrym stanie do chwili montażu.
Jeżeli budowa trwa w okresie letnim, trzeba ograniczać długotrwałą ekspozycję na słońce. Dotyczy to zwłaszcza paczek z uszkodzoną folią i płyt już rozpakowanych. Krótkie wystawienie podczas pracy jest normalne, ale kilkutygodniowe leżenie w pełnym nasłonecznieniu nie sprzyja powierzchni materiału. Przy montażu elewacji dobrą praktyką jest także niedopuszczanie do tego, aby przyklejony styropian pozostawał zbyt długo bez kolejnych warstw systemu ociepleniowego. To już etap po montażu, lecz wynika z tej samej zasady: izolację trzeba chronić przed warunkami, które pogarszają jej powierzchnię.
Zimą styropian również wymaga rozsądnego składowania. Niska temperatura sama w sobie nie musi być problemem, ale śnieg, lód, błoto pośniegowe i zamarzająca woda już tak. Paczek nie powinno się zostawiać w zaspach ani w miejscach, gdzie z dachu spada śnieg. Po przeniesieniu materiału do cieplejszego pomieszczenia warto unikać gwałtownego zawilgocenia opakowań przez skropliny. Najlepiej magazynować płyty w suchym miejscu i pobierać je partiami.
Przed montażem dobrze jest przeprowadzić szybki przegląd. Wystarczy sprawdzić, czy płyty są suche, proste, czyste, bez głębokich wgnieceń i śladów kontaktu z chemikaliami. Jeżeli powierzchnia jest zakurzona, należy ją oczyścić zgodnie z zasadami wykonawczymi dla danego systemu. Jeżeli płyta jest pęknięta, nie powinna trafiać w przypadkowe miejsce tylko dlatego, że „szkoda wyrzucić”. Czasem nada się na docinkę, czasem trzeba ją odrzucić. Selekcja przed przyklejeniem jest tańsza niż poprawki po wykonaniu ocieplenia.
Najczęstsze błędy podczas przechowywania styropianu zwykle zaczynają się od rozładunku w przypadkowym miejscu. Samochód przyjeżdża, brama jest wąska, operator chce szybko skończyć, więc paczki trafiają tam, gdzie najłatwiej je zrzucić. Później okazuje się, że stoją na trasie transportu zaprawy, zasłaniają dostęp do rusztowania albo leżą w miejscu, w którym po deszczu gromadzi się woda. Dlatego warto przed dostawą wyznaczyć konkretną strefę składowania i upewnić się, że dojazd do niej jest możliwy.
Drugim błędem jest pozostawienie paczek bez podkładu. Styropian ułożony bezpośrednio na gruncie szybciej się brudzi, a dolne opakowania mogą stać w wilgoci. Nawet jeżeli materiał w środku pozostaje suchy, przenoszenie mokrych i zabłoconych paczek jest niewygodne. Brud trafia na rusztowania, narzędzia i ręce pracowników. W efekcie montaż przebiega wolniej. Palety, podkłady lub legary są prostym sposobem na uniknięcie tego problemu.
Kolejna pomyłka to zbyt szczelne przykrycie. Inwestor chce dobrze zabezpieczyć materiał, więc owija go plandeką ze wszystkich stron, dociska, zawiązuje i zostawia na dłużej. Po opadach lub zmianach temperatury pod przykryciem może zbierać się wilgoć, a mokra folia długo nie wysycha. Ochrona przed deszczem jest potrzebna, lecz powinna iść w parze z przewiewem. Najlepsze przykrycie działa jak daszek, a nie jak szczelny worek.
Często spotyka się też rozcinanie opakowań dużo wcześniej niż trzeba. Płyty są wtedy dostępne, ale jednocześnie narażone na pył, zabrudzenia i wiatr. Na budowie, gdzie pracuje kilka ekip, otwarty materiał szybko traci porządek. Jedna płyta zostaje przeniesiona, druga użyta jako podkład, trzecia odłożona pod ścianą. Po tygodniu trudno ocenić, ile pełnowartościowych płyt zostało. Otwieranie paczek dopiero przed użyciem pomaga kontrolować zapas.
Błędem jest również przechowywanie styropianu razem z odpadami. Ostre kawałki blachy, resztki drewna z gwoździami, połamane płytki, gruz i ścinki zbrojenia mogą uszkodzić folię oraz same płyty. Poza tym taka strefa staje się nieczytelna. Pracownicy nie wiedzą, co jest materiałem do użycia, a co odpadem. Warto oddzielić te dwie kategorie wyraźnie: czysty materiał w jednym miejscu, odpady w drugim.
Niebezpiecznym zwyczajem jest palenie papierosów w pobliżu styropianu albo prowadzenie obok prac z iskrzeniem. Nawet jeśli materiał budowlany ma określone właściwości w zakresie reakcji na ogień, nie zwalnia to z obowiązku ostrożności. Na placu budowy powinno się unikać sytuacji, w których iskry, niedopałki lub płomień mogą dotrzeć do paczek. Strefa składowania izolacji powinna być wolna od takich zagrożeń.
Wielu problemów można uniknąć dzięki prostej komunikacji. Kierownik, inwestor lub wykonawca powinien jasno wskazać, gdzie ma leżeć styropian, kto odpowiada za jego przykrycie, kiedy można otwierać paczki i jak postępować z uszkodzonymi płytami. Nie trzeba tworzyć rozbudowanych procedur. Czasem wystarczy kilka ustaleń przekazanych ekipie przed rozładunkiem. Ważne, żeby były konkretne, a nie domyślne.
Warto pamiętać, że inne wymagania może mieć styropian elewacyjny, inne podłogowy, a jeszcze inne materiał przeznaczony do fundamentów lub dachów. Różnią się parametrami, grubością, twardością i przeznaczeniem. Dobrą praktyką jest układanie paczek według rodzaju oraz etapu prac. Oznaczenia powinny być widoczne, a materiał nie powinien być mieszany przypadkowo. Podział według zastosowania zmniejsza ryzyko, że niewłaściwe płyty trafią w niewłaściwe miejsce.
Organizacja magazynowania przed montażem krok po kroku
Przygotowanie do przechowywania styropianu zaczyna się jeszcze przed dostawą. Najpierw trzeba określić, ile materiału przyjedzie, w jakich paczkach i do jakiego etapu robót będzie używany. Inaczej planuje się miejsce dla kilku paczek na docieplenie małego fragmentu, a inaczej dla całego ocieplenia domu. Ilość materiału wpływa na powierzchnię składowania, sposób zabezpieczenia i kolejność pobierania.
Następnie warto sprawdzić teren. Dobre miejsce nie powinno kolidować z dojazdem betoniarki, rozładunkiem innych materiałów, ustawieniem rusztowania ani codziennym ruchem pracowników. Jeśli na działce jest mało przestrzeni, lepiej składować styropian partiami. Dostawa etapowa bywa wygodniejsza niż trzymanie całego zapasu od razu, szczególnie gdy prace są rozciągnięte w czasie. Oczywiście wymaga to uzgodnienia z dostawcą i wykonawcą.
Przed rozładunkiem dobrze przygotować podłoże. Można ustawić palety, ułożyć stabilne kantówki albo wybrać utwardzony fragment nawierzchni. Podkład powinien być na tyle równy, aby paczki nie wyginały się i nie zsuwały. Jeżeli materiał będzie stał dłużej, trzeba przewidzieć odprowadzenie wody. Nawet najlepsza plandeka nie pomoże, jeśli dolna warstwa stoi w kałuży. Suchy spód i osłonięta góra to bardzo praktyczne połączenie.
Podczas odbioru dostawy warto obejrzeć paczki. Trzeba zwrócić uwagę na rozerwaną folię, zgniecione narożniki, ślady zabrudzeń, zawilgocenia lub uszkodzenia transportowe. Jeżeli coś budzi wątpliwości, dobrze od razu udokumentować stan materiału i zgłosić go zgodnie z ustaleniami z dostawcą. Po kilku tygodniach na budowie trudno będzie wykazać, czy uszkodzenie powstało w transporcie, przy rozładunku, czy już podczas składowania.
Po ułożeniu paczek trzeba je zabezpieczyć przed warunkami atmosferycznymi. Na zewnątrz przyda się przykrycie chroniące przed deszczem i słońcem, ale ułożone z zachowaniem przewiewu. W miejscu narażonym na wiatr paczki trzeba ustawić stabilnie. Jeżeli stos znajduje się przy ogrodzeniu, należy upewnić się, że nie będzie napierał na siatkę ani nie przeszkodzi w otwieraniu bramy. Zabezpieczenie nie może tworzyć nowego zagrożenia.
Dobrym rozwiązaniem jest opisanie lub wydzielenie materiału według grubości i przeznaczenia. Osobno płyty na elewację, osobno na cokół, fundament, podłogę czy dach. Jeśli paczki wyglądają podobnie, a różnią się parametrami, łatwo o pomyłkę. W pośpiechu ktoś weźmie to, co leży najbliżej. Potem trzeba przerywać prace, odrywać źle użyte elementy albo zamawiać brakujący materiał. Kilka minut poświęconych na organizację może oszczędzić wiele nerwów.
W trakcie budowy należy kontrolować stan składowania, szczególnie po burzy, silnym wietrze, opadach śniegu lub intensywnych pracach w pobliżu. Wystarczy krótki obchód: czy plandeka leży prawidłowo, czy folia nie jest rozerwana, czy paczki nie osunęły się, czy w pobliżu nie pojawiły się chemikalia, odpady albo źródła ognia. Regularna kontrola nie zajmuje dużo czasu, a pozwala szybko reagować.
Gdy rozpoczyna się montaż, materiał powinien być wydawany w sposób uporządkowany. Najpierw pobiera się paczki z brzegu, nie rozkopuje całego stosu, nie miesza różnych rodzajów i nie zostawia otwartych opakowań na noc. Odpady z docinek warto odkładać w jedno miejsce, ponieważ część z nich może przydać się przy uzupełnieniach. Nie powinny jednak mieszać się z pełnymi płytami. Czysty podział na materiał pełny, docinki i odpady poprawia tempo pracy.
Szczególnej uwagi wymagają płyty grafitowe, jeśli są stosowane. Mogą mocniej nagrzewać się na słońcu, dlatego podczas składowania i montażu trzeba bardziej pilnować osłony przed intensywnym promieniowaniem. Pozostawienie ich w pełnym słońcu, zwłaszcza po rozpakowaniu, może prowadzić do odkształceń i naprężeń. W praktyce oznacza to konieczność pracy etapami, korzystania z siatek osłonowych oraz przechowywania paczek w cieniu.
Nie można też zapominać o dokumentacji produktu. Etykiety, nazwy, parametry i oznaczenia z opakowań pomagają sprawdzić, czy materiał odpowiada projektowi oraz zamówieniu. Dlatego nie warto od razu wyrzucać wszystkich folii i etykiet. Przy większej budowie dobrze zachować przynajmniej część oznaczeń do czasu zakończenia danego etapu. Czytelna identyfikacja materiału ułatwia rozmowę z wykonawcą, kierownikiem i inwestorem.
Dobra organizacja magazynowania nie wymaga drogiego zaplecza. Wymaga natomiast przewidywania. Styropian powinien mieć swoje miejsce, swoje zabezpieczenie i swoją kolejność użycia. Wtedy nie przeszkadza innym ekipom, nie niszczy się przed montażem i nie generuje niepotrzebnych kosztów. To jeden z tych elementów budowy, które rzadko widać na gotowej elewacji, ale bardzo wyraźnie czuć w przebiegu prac.
FAQ
Czy styropian może stać na zewnątrz przed montażem?
Tak, styropian może być przechowywany na zewnątrz, ale nie powinien leżeć bezpośrednio na gruncie ani pozostawać bez osłony. Najlepiej ustawić paczki na paletach, legarach lub równym utwardzonym podłożu, a od góry zabezpieczyć je przed deszczem i słońcem. Przykrycie powinno chronić, ale jednocześnie pozwalać na przewiew, żeby pod plandeką nie gromadziła się wilgoć.
Czy mokry styropian nadaje się do montażu?
Przed montażem płyty powinny być suche, czyste i wolne od zabrudzeń. Jeśli zamokła tylko zewnętrzna folia, zwykle wystarczy osuszyć paczki i sprawdzić ich stan. Gorzej, gdy woda dostała się do środka przez uszkodzone opakowanie albo płyty leżały w błocie. W takiej sytuacji trzeba ocenić każdą paczkę osobno i nie montować elementów zabrudzonych, zdeformowanych lub budzących wątpliwości.
Jak długo można przechowywać styropian na budowie?
Najlepiej, aby styropian nie leżał na budowie dłużej, niż jest to potrzebne do sprawnej organizacji prac. Jeśli musi poczekać kilka tygodni, należy zapewnić mu suche, równe i osłonięte miejsce. Trzeba regularnie kontrolować opakowania, zabezpieczenie przed wiatrem oraz wpływ słońca. Długie składowanie w przypadkowych warunkach zwiększa ryzyko uszkodzeń, zabrudzeń i pomyłek materiałowych.
Czy można przykryć styropian szczelnie plandeką?
Plandeka jest dobrym zabezpieczeniem przed deszczem i promieniowaniem słonecznym, ale nie powinna tworzyć szczelnego, wilgotnego zamknięcia. Lepiej ułożyć ją jak daszek, z możliwością spływania wody i cyrkulacji powietrza. Zbyt ciasne owinięcie całej sterty może sprzyjać zaleganiu wilgoci, zwłaszcza po opadach lub przy dużych różnicach temperatur między dniem a nocą.

